2012/11/15

Remont

Muszę przyznać...
... że ostatnio miałam małą przerwę na bloggerze, ale na bieżąco możecie mieć ze mną kontakt przez
W moim życiu ostatnio miała miejsce mała zmiana.. a raczej ogromna, czyli całkowity remont sypialni.
Dotychczas była ona dosłownie magazynem całego mojego dwudziesto-cztero letniego dobytku, a więc możecie się tylko domyśleć jak bardzo była zawalona. Potrzebowałam "małego" odświeżenia otoczenia, powiększenia przestrzeni (chociażby optycznie) i zwinnego upchnięcia gdzieś wszystkich bibelotów.

Oto efekt:









<energooszczędność przede wszystkim>

Jeszcze kilka elementów jest do zrobienia..typu drzwi, karnisze itd.,
ale jeszcze i na to przyjdzie czas.

Jak widzicie powyżej.. nie mogłam się zdecydować na konkretny styl, a w pokoju nadal widać akcenty z kompletnie innych bajek, ale nie mogłam się rozstać z kilkoma elementami jeszcze z poprzedniego wystroju patrz. poduszki w panterke, ale najbradziej mi chyba brakuje moich plakatów 2pac'a :/


Nowe meble przypasowały też bardzo mojej małej czteronożnej pociesze:




No comments:

Post a Comment